Shop Mobile More Submit  Join Login
Fragment z Kompendium Wiedzy - Czary i potwory, autorstwa Pierwszego Łowczego Zakonu, Głównego Tropiciela, Lorda Ivara Greensena - obowiązkowej lektury każdego aspirującego łowcy potworów.



I. Czas




Wiele słyszy się o wampirach i ich nocnym trybie życia oraz o ich słabości w postaci światła dziennego. Z racji tego, że wokół tego tematu krąży ogrom mitów i przypuszczeń oraz zwykłych zabobonnych założeń należy na początku rozjaśnić parę kwestii, które są kluczowe dla przetrwania w walce z potworami ciemności.



Najważniejszym z mitów, które odnoszą się do trybu życia wampirów jest to, że w kontakcie ze światłem dziennym, krótko mówiąc, przestają one istnieć. Jak pokazuje wieloletnie doświadczenie oraz starożytne zapiski oficjalnych organizacji zajmujących się tępieniem zagrożeń dla rasy ludzkiej jest to dalsze od prawdy niż mogłoby się wydawać. Faktem jest, że wampiry nie tolerują światła dziennego w takim stopniu, jak dane jest to ludziom, jednak nie zamieniają się one pod jego wpływem w proch lub pył, na co wskazywałyby ludowe mądrości przekazywane z pokolenia na pokolenia. Prawdą jest, że wampiry są znacząco osłabione w razie ekspozycji na promienie słoneczne jednak nie skutkuje to ich śmiercią. Noc i ciemność stanowią najważniejszych sojuszników potworów kroczących w zakamarkach ludzkiego świata, jednak nie oznacza to, że nie mogą one z równą skutecznością stanowić zagrożenia za dnia.



Dla każdego nowego i młodego łowcy wampirów jest to swoistym zaskoczeniem, gdyż oficjalne informacje będące w obiegu od stuleci sugerują coś zgoła innego. Otóż, taka dezinformacja jest uzasadniona z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest konieczność zapewnienia poczucia bezpieczeństwa zwykłym ludziom, którzy, gdyby byli świadomi tego, co ty drogi czytelniku już wiesz, mogliby popaść w chaotyczną panikę lub permanentną paranoję. Drugim, jest to, że nie wszystkie wampiry zdają sobie sprawę z zagrożenia jakim jesteśmy dla nich my. Ich brak wiedzy i zorientowania w naszych działaniach oraz w naszych zebranych informacjach na temat ich funkcjonowania daje nam konieczną, aczkolwiek niewielką przewagę w walce. Długo można by było pisać o historiach, w których wampir kroczący za dnia został zaskoczony przez rezolutnego łowcę i wyeliminowany w mgnieniu oka.





Oczywiście czas jest jedynie jednym z wielu licznych czynników warunkujących przewagę, a w konsekwencji, sukces misji. Drugim najważniejszym czynnikiem jest miejsce, o którym wspomniane będzie dogłębnie w następnym rozdziale. Istotne jest żeby nie zapominać o trudnościach w kontrolowaniu zmiennych sytuacyjnych podczas polowania - nie zawsze będziemy w stanie dyktować warunki "gdzie" i "kiedy".



Zacznijmy jednak od walki w nocy, co stanowi bardziej częsty problem dla tropiciela.



Nocne życie jest domeną zjaw, zmor, wampirów, wilkołaków i ogromu innych przerażających bestii czyhających na niczego niespodziewające się ofiary. Stąd też kluczowe jest zrozumienie ciemności i zalet jakie niesie ona ze sobą. Dla niektórych może wydać się to szalone, a nawet niemożliwe, lecz podstawową rzeczą z jakiej trzeba sobie zdać sprawę jest to, że konieczne jest zaznajomienie się z tajnikami skrytobójstwa i podstawami skradania. Można to osiągnąć na wiele sposób - poczynając od techniki cichego poruszania się, a kończąc na zaklęciach manipulujących wygląd oraz dźwięk. Jakkolwiek te pierwsze zdają się być skuteczne względem potworów niemających nadnaturalnych zdolności wykrywania swoich ofiar, to te drugie są niemal wymogiem podczas łowów na wampiry, które w swej naturze wykształciły wiele metod namierzania źródeł świeżej krwi. Nie bez znaczenia jest również istota światła księżyca, które od zarania dziejów kojarzy się ze wzmocnieniem mocy magicznych istot oraz ich pomiotów. Dzięki studiowaniu pradawnych zapisków udało się naszym poprzednikom dotrzeć do zaklęć, które swoją energię czerpią właśnie ze światła księżyca. Przykładami takich zaklęć może być Księżycowy Sierp, Kaskada Iskier i Księżycowy Pancerz. Świadomość istnienia magii wyrównującej szanse w walce z istotami obdarzonymi miażdżącą przewagą może przesądzić o życiu lub śmierci.



Idealnie jednak byłoby rozstrzygnąć losy walki bez stosowania magii zdradzającej pozycję rzucającego zaklęcia, jednak gdy strategie skrytego mordu nie są możliwe lub nie przyniosą skutku to każdy łowca powinien być przygotowany na korzystanie z urządzeń i sprzętów pneumatycznych, pułapek oraz w ostateczności z najbardziej destruktywnej z magii - czarów ognia. Nie należy jednak zapominać, że jest to walka o tyle ostateczna, że niemożliwa staje się kontrola zniszczeń oraz ukrywania swojej pozycji - gdy decydujemy się na frontalne, otwarte starcie to musimy być przygotowani na jego pełne konsekwencje. Mimo tego, że oficjalny kodeks łowców potworów odradza taki chaotyczny i niszczycielski sposób postępowania, zwłaszcza gdy miejscem walk jest teren zamieszkany przez ludzi, to doświadczenie pokazuje, że wielu największych i najskuteczniejszych pogromców stworów stroniło od cichego załatwiania konfliktów - ich pełne zagłady działania zyskały im podziw kolegów i przełożonych, mimo obaw odnośnie konsekwencji dla otoczenia. Nie trzeba dodawać, że stanowczo odradza się takiego postępowania aspirantom, a nawet pełnoprawnym, lecz niedoświadczonym łowcom.



Kwestia oświetlenia drogi w ciemnościach jest równie problematyczna. Z jednej strony pochodnie i magiczne latarnie stanowią źródło światła, na którym można polegać, jednak z drugiej ich główną wadą jest zdradzenie pozycji ich użytkownika. Również tutaj magia i magiczne runy przychodzą nam z pomocą, gdyż korzystanie z augumentacji Nocnej Wizji eliminuje te niedogodności, za cenę dodatkowego wysiłku umysłu i woli.



Polowanie w dzień jest o tyle prostrze, gdyż nie dość, że nie musimy się co do zasady martwić o wizję to dodatkowo potwory czerpiące swoją moc z ciemności będą znacząco osłabione. Takie okazje zdarzają się jednak bardzo rzadko, gdyż żadne monstrum nie wystawi się dobrowolnie na łaskę swoich prześladowców, a te, które tak postąpią szybko przekonają się, że wspomnianej łaski wśród nas nie znajdą.



Jak wiadomo wampiry mają postać ludzką - imitują one wyglądem zwykłych ludzi i często wtapiają się w tłum. Istnieją jednak pewne wskazówki, które mogą pomóc nam zidentyfikować pozorowane człowieczeństwo i po ich zweryfikowaniu należy podjąć szybkie i zdecydowane kroki. Pierwszą podpowiedzą jest nocne funkcjonowanie danej osoby, czy to w postaci nocnej pracy lub spędzanie całych dni w domu. Idąc dalej, wampiry, celem regeneracji sił i podtrzymania witalności za dnia, będą dość często spożywać pokarmy, w krótkich odstępach czasu. Wspomniane pokarmy, mimo wyglądu zwykłych potraw lub przekąsek zwykłych mieszkańców danego terenu, będą jednak zawierały esencje krwi, która jest tak kluczowa dla przeżycia kroczących nocą. Wprawiony łowca jest w stanie dodać do siebie elementy układanki w postaci trybu życia i zwyczajów żywieniowych, co umożliwia mu ograniczenie grona podejrzanych do minimum i zawężenie listy potencjalnych celów.



Przy walce za dnia należy pamiętać o wszystkich wzmiankowanych wcześniej zasadach potyczki, jednak z tym zastrzeżeniem, że najistotniejsze jest utrzymanie swojej przewagi. Walcząc z wampirem za dnia należy się starać utrzymać walkę w świetle słonecznym. Wiele celów polowań szybko zda sobie sprawę z obławy i będzie starało się zwiększyć swoje szanse uciekając się do podstępów mających na celu walkę w zamknięciu - w piwnicach, w lochach, a nawet po prostu w zamkniętych domostwach. Wysocy rangą łowcy mają uprawnienie do zatwierdzenia eliminacji takowych lokacji za pomocą zaklęcia Inferno Oczyszczenia, czyli czaru z gatunku magii ognia, który swoją niekontrolowaną mocą sieję zagładę na określonym terenie, skutecznie niszcząc większość budynków i kryjówek. Zawsze należy się jednak zastanowić czy takie działanie jest konieczne, gdyż skala zniszczeń, zwłaszcza w miastach i wsiach, może nie równoważyć osiągniętego celu. Mimo poglądów przedstawianych przez wielu łowców życie postronnych ludzi jest równie ważne co osiągnięcie danego efektu misji. W swoich wyprawach nie należy zapominać, że nasza organizacja powstała w celu ochrony rasy ludzkiej, a nie w celu eliminacji bestii, który to cel jest jedynie pochodną pierwotnej idei walki z potworami. Jak zostanie to opisane w przyszłych rozdziałach, czasami walka nie jest najkorzystniejszym rozwiązaniem, gdyż pozyskanie sojuszników w postaci rozumnych nadnaturalnych istot może przynieść na dłuższą metę bardziej pożądane efekty niż mogłaby przynieść prostolinijna anihilacja. Jest to jednak temat drażliwy i kontrowersyjny, a jego ocenę pozostawiam czytelnikowi.



II. Miejsce




Ciężko jest przewidzieć dokładnie gdzie napotkamy wampira albo gdzie przyjdzie nam z nim walczyć - nawet jeśli nasz pierwotny plan zakładał inne miejsce. W niniejszym rozdziale opisane zostaną najważniejsze, kluczowe lokacje wraz z określonym preferowanym stylem walki.



Tereny drzewiaste - lasy, bory


Walcząc z wampirami, ale i potworami w ogólności, w zalesionym terenie niesie ze sobą wiele korzyści ale i niebezpieczeństw. Po pierwsze, obecność krzaków i drzew wpływa pozytywnie na skuteczność pułapek i technik skrytobójczych. Odpowiednie przygotowanie terenu przed rozpoczęciem obławy jest wskazane, gdyż wszelkie rodzaju sidła i pułapki linowe zyskują na skuteczności z racji trudności ich wykrycia przez potencjalną ofiarę. Wielu łowców specjalnie zagania swoją ofiarę do takowych wcześniej przygotowanych miejsc i tam rozpoczyna swoją pełną ofensywę. Istotne jest to, że nawet bez takiego przygotowania, w przypadku akcji ad hoc, otoczenie łowów sprzyja cichemu rozwiązaniu zagrożenia - najlepiej za pomocą broni zasięgowej, a w przypadku jej niewystarczającej skuteczności, broni krótkiego rażenia, jako metody dobicia potwora. Ponadto, wiele bestii, w tym niektóre wampiry - w zależności od ich siły woli i mocy - swoją obecnością przepędza z danego terenu całą faunę, co stanowi swoisty wskaźnik ich obecności w okolicy. Jest to kluczowy aspekt polowania w lesie, zwłaszcza jeśli wiemy z czym mamy do czynienia. Radą dla młodych łowców jest również obserwowanie otoczenia, gdyż nawet jeśli przemieszczają się oni przez las bez konkretnej misji mogą oni otrzymać ważną informację o nadciągającym zagrożeniu w razie nagłej absencji dzikich zwierząt.



Niedogodnością walki w terenie drzewiastym jest ograniczenie wizji łowcy. Mimo stosowania technik wykrywania potworów czasami nie są one wystarczające, zwłaszcza gdy nie wiemy z jakim zagrożeniem się zmagamy. Często może się również zdarzyć, że gęstość zalesienia wpłynie niekorzystnie na mobilność łowcy, który mimo stosowania lin i haków nie będzie w stanie uzyskać odpowiedniej prędkości w stosunku do przeciwnika. Dodatkowo, korzystanie z niektórych przyrządów oraz broni białej dużego kalibru jest niezmiernie utrudnione ze względu na otaczające nas przeszkody. Nie należy zapominać, że mimo tego, że wiele bestii przejawia cechy odstraszające faunę to nie każdy potwór będzie się zachowywał w taki sposób - jeśli o tym zapomnimy możemy otrzymać fałszywe i złudne poczucie bezpieczeństwa, które najprawdopodobniej będzie oznaczało naszą zgubę. Najważniejszą niedogodnością walki w lesie jest jednak limitacja magii ognia, która w razie użycia spowoduje w większości przypadków podpalanie całego terenu, co najpewniej spowoduje zaczadzenie lub nawet spłonięcie żywcem.



Tereny podmokłe - bagna, mokradła


Stanowczo odradza się walki na terenach o grząskim gruncie. Takimi lokacjami są właśnie magna, mokradła, ruchome piaski. Nawet najbardziej zaawansowani i zaprawieni w boju pogromcy plugastw odkładają daną misję na późniejszy czas kiedy są skonfrontowani z koniecznością walki w błocie, glinie, namokłej florze. Ograniczenie skuteczności poruszania samo w sobie stanowi negatywną przesłankę podjęcia takiego ryzyka, a gdy połączy się je z praktyczną niemożliwością stosowania większości pułapek z arsenału łowcy to jedynym rozsądnym wyjściem jest wycofanie się na bezpieczną pozycję. Nawet gdy bestia, z którą mamy do czynienia nie jest w stanie zyskać przewagi powietrznej za pomocą transformacji, tak jak niektóre młode wampiry, to konfrontacja z istotą przewyższającą ludzi w większości aspektów fizycznych jest istnym szaleństwem. Ponadto, mimo, że dzięki zabiegowi puryfikacji krwi łowcy potworów są odporni na większość chorób i zaraz to nie należy lekceważyć tych nieznanych jeszcze rasie ludzkiej. Oczywistym jest, że nie zawsze będziemy w stanie zrezygnować z polowania na takowych terenach, zwłaszcza jeśli bestia, na którą przygotowujemy obławę występuje wyłącznie na nich. W takich przypadkach zalecana jest znajomość tajników specjalistycznego przygotowania polowania zawartych w księdze autorstwa Pierwszego Medyka Bitewnego, Sir Joena Lontirra, pod tytułem "Czarna Woda". Na szczęście większość potyczek z wampirami w szczególności nie będzie miało miejsca w takich miejscach, gdyż preferują one tereny w niedużej odległości od miejsc zamieszkania ludności cywilnej.



Otwarte tereny - łąki, pastwiska, ruiny


Brak kryjówek lub osłon jest problematyczna dla łowcy z oczywistych powodów. Niemożność manewrowania pomiędzy przedmiotami oddzielającymi nas od zasięgu śmiertelnych ciosów sprawia, że walka zmienia swój charakter z taktycznego na bezpośrednią konfrontację, w której jedynie doświadczenie, refleks i kreatywność łowcy może go wesprzeć. Tylko najdoskonalsi mistrzowie broni zarówno zasięgowej jak i kontaktowej są w stanie prowadzić równą wymianę ciosów z monstrum będącym celem łowów. Najważniejszymi zaletami takiej walki jest jednak brak konieczności hamowania się z metodami działania, więc zarówno niszczycielska magia ognia jak i bronie dużych gabarytów wymagające agresywnych i szerokich zamachów przychodzą nam tutaj z pomocą. Taka walka jest jednak niezwykle wyczerpująca - fizycznie i psychicznie, gdyż testowana jest w takich przypadkach wola walki oraz siła ducha rzucającego zaklęcia. Otwarte starcie często sprzyja zorganizowanym formacjom bitewnym, które brak mobilności i taktycznych zagrywek nadrabiają ciężkozbrojnym wyposażeniem i zwartym szykiem.



Zamknięte tereny - lochy, jaskinie, jamy


Klaustrofobiczne i często pozbawione jakiegokolwiek źródła światła korytarze i ciasne przejścia mogą wprawić nawet najwytrwalszych w niepohamowane uczucie przytłaczającej grozy, stąd też przed zapuszczeniem się w odmęty nieznanego mroku pierwszym krokiem powinno być przygotowanie źródła światła. Takim źródłem może być wiele rzeczy - poczynając na zwykłych pochodniach, a kończąc na magicznych runicznych lampach i zaklęciu Iskra Słońca. Gdy uda nam się ustanowić stabilne źródło światła kolejnym problemem z jakim można się spotkać jest zagadnienie orientacji w terenie. W wielu przypadkach eksploracji jam, lochów i jaskiń nie będziemy dysponować mapą korytarzy i przejść, przez co będziemy zmuszeni do improwizacji. Celem znakowania drogi oraz kursu powrotnego należy zaopatrzyć się w Magiczny Papier Świetlny, a w przypadku braku jego dostępności odpowiednim zamiennikiem może być esencja świetlików, którą kreślić będziemy zakamarki już przebyte. Przewaga Papieru Świetlnego jest o tyle zasadnicza, że jest on widoczny jedynie dla użytkownika dzięki czemu nie zostaniemy namierzeni przez inteligentne bestie. Z drugiej jednak strony przy wieloosobowych wyprawach należy wziąć pod uwagę niebezpieczeństwo utraty członka drużyny odpowiedzialnego za jego umieszczanie - w takiej ewentualności możemy się najzwyczajniej zgubić. Najdroższą i najbardziej elitarną formą uproszczenia poruszania się po jaskiniach i lochach jest Kryształowa Mapa Głębinowa, magiczny przedmiot stworzony na bazie artefaktu i wzmocniony błękitnym kryształem magii, który tworzy uproszczoną mapę korytarzy, po których kroczymy. W każdym z wymienionych przeze mnie sposób należy jednak zastosować zaklęcie Szlak Do Domu, który tworzy punkt odniesienia przy wyznaczonym przez nas miejscu - najlepiej przy wejściu do podziemi - dzięki czemu gdy rzucający zaklęcie zbliża się do wspomnianego punktu odczuwa intensywniej jego bliskość. Jest to awaryjny sposób określenia drogi odwrotu.



Walka w ciasnych pomieszczeniach wiąże się oczywiście z brakiem mobilności, stąd też krótkozasięgowa broń o wysokiej sile rażenia jest zalecana. Ponadto winno się mieć na uwadze skuteczność ciężkiego pancerza w przypadku zwarcia, gdyż łowca musi czymś nadrobić braki w przestrzeni do poruszania się. Kiedy poruszamy się w zwartym szyku składającym się z wielu łowców to ostatni z członków drużyny powinien poruszać się w taki sposób, by osłaniać tył formacji. Wspomniana formacja ma być na tyle elastyczna, że gdy znajdziemy się na otwartej przestrzeni powinna ona być w stanie się rozprzestrzenić w kręgu, z jedną osobą stanowiącą jego ruchomy środek. Taki manewr ma na celu zabezpieczenie każdej ze stron oraz ewentualnego ataku z góry na środek formacji, co sprawiłoby, że każdy członek kręgu stałby tyłem do bestii.



Wskazane jest korzystanie z zaklęcia Zwiększenia Percepcji, jednak jedynie przez pierwszą i ostatnią osobę formacji, gdyż konsumuje ono duże pokłady siły duchowej i szybko może wprawić w zmęczenie. W razie samotnej podróży przez lochy jest ono jednak najlepszym przyjacielem każdego łowcy i towarzyszące mu zmęczenie zdaje się być drobnostką w perspektywie nagłego śmiertelnego ataku potwora, przeoczonego przez łowcę. Oprócz tego mają zastosowanie wszystkie techniki skrytobójcze, a i zastawianie pułapek pneumatycznych lub runicznych jest niewiarygodnie skuteczne na zamkniętym, nieoświetlonym terenie.



Tereny zamieszkane przez ludzi - miasta, wsie


Jestem jednego, niezmiennego stanowiska, że walka w obecności zwykłych ludzi jest jedną z najtrudniejszych z jakimi przyjdzie się zmagać łowcy i jej priorytetem jest ochrona życia przedstawicieli naszej rasy. Łączy ona tym samym wiele aspektów wspomnianych wcześniej przeze mnie miejsc i przytoczone wyżej uwagi należy stosować odpowiednio, gdyż jest to prawdziwy test umiejętności i rezolutności każdego zaprzysiężonego poskramiacza potworów. Niektóre z bestii są o tyle przebiegłe, że skrzętnie wykorzystują obecność niewinnych ludzi do uzyskania niezbędnej przewagi przy ucieczce lub podstępnej walce. Jest to walka tak skomplikowana, że opisywanie jej na kanwach niniejszej księgi zajęłoby pewnie większość jej stron, stąd też odsyłałam wszystkich czytelników do zapoznania się z monografią "Walka z cywilem u boku", autorstwa Naczelnego Stratega, Krihna Sarissena, który dogłębnie opisuje możliwe techniki i kroki ostrożności jakie należy podjąć w takich sytuacjach, z uwzględnieniem przykładów z prawdziwych pól walki, w których autor brał udział.



III. Przeciwnik




Nie sposób określić dokładnej daty pierwszego kontaktu ludzi z wampirami, gdyż najprawdopodobniej towarzyszą one nam od zarania dziejów. Najstarsze zapiski o człekokształtnych istotach ciemności tworzą zarys potworów dysponujących nadludzkim umiejętnościami oraz zdolnością przybierania form różnych zwierząt, gdyż jak wiemy to dzisiaj na pewno, wampiry zamieniają się nie tylko w nietoperze. O ile kontakt z innymi namacalnymi ludzkimi koszmarami był bardziej oczywisty to kontakt z wampirami zawsze budził grozę związaną z niepewnością z racji ich człowieczego wyglądu zewnętrznego. Nasze pozornie bezpieczne twierdze, miasta, wsie mogły się nagle okazać zinfiltrowane przez łowców krwi, którzy pod przykrywką nocy mogli wtargnąć do zacisza naszego domostwa i zakończyć nasz żywot w makabryczny sposób.



Zwyczaje żywieniowe wampirów są oczywiście związane z konsumowaniem ludzkiej krwi. Ciężko jest określić jaką jej ilość pochłaniają one w trakcie jednorazowego posiłku, gdyż zależy to od typu i siły wampira. Jedno jest pewne, że ofiara wampira umiera wskutek ugryzienia, a dokładniej w trakcie wysysania krwi. Dawno obalone już legendy jakoby ugryzienie wystarczyło do przemiany w kroczącego nocą wywodziły się najprawdopodobniej z braku zrozumienia procesu wampiryzacji lub tworzenia ghouli. Otóż, co do zasady, wampir zabija swoją ofiarę i na tym się kończy, jednak niektóre, potężniejsze wampiry tworzą swoją małą przyboczną gwardię w postaci ożywionych zwłok swoich ofiar. Do stworzenia takich potworności konieczne jest wyssanie całej krwi ofiary i odprawienie określonego rytuału, który wiąże duszę martwego z wolą wampira - pośmiertnie. Nie jest to zbyt często praktyką, gdyż takie monstra muszą przebywać w niedalekiej odległości od swojego władcy i przez to pozostawanie w ukryciu staje się nader problematyczne dla wampira. Innym sposobem pozyskania swoistego sojusznika jest wampiryzacja, polegająca na częściowym wyssaniu krwi swojej ofiary, a następnie użyczeniu jej swojej własnej, co skutkuje stopniowa przemianą w wampira. Nowo powstały wampir jest związany ze swoim panem, jednak nie jest bezmyślnym sługą jak ma to miejsce przy ghoulach. Nie jest to częstym procesem, gdyż, znowu wbrew popularnym opiniom, wampiry są wstanie płodzić potomstwo i dzięki temu nie ma konieczności zamieniania ludzi w kroczących nocą. Czynią tak jednak najpotężniejsze wampiry z powodów nam nieznanych.



Jeśli chodzi o fizjonomię wampirów to nie jest ona aż tak różna od ludzkiej. Posiadają one takie same organy jak my, lecz ich siłą napędową jest krew ofiar oraz esencja magiczna, która stawia ich na granicy świata fizycznego i magicznego. Dużo trudności napotkano przy próbie autopsji wampirów, gdyż ich ciała ulegają szybkiej degradacja po śmierci; mimo tego, że większość źródeł na ten temat pozostaje utajniona to układ organów wewnętrznych wampirów udało się rzekomo poznać po ich pojmaniu na żywo. Z racji poufności takich informacji nie będziemy się tym zajmować na stronach niniejszej księgi. Najważniejszym organem dla łowcy jest wszak serce wampira, po którego przekłuciu potwór umiera lub zostaje druzgocząco ranny. Podczas polowania nie należy jednak lekceważyć istoty zadawania ran w kończyny i głowę, co znacząco osłabia zdolności bojowe przeciwnika; tylko najlepiej wyszkoleni łowcy od razu decydują się na próbę zadania śmiertelnego ciosu. Tym samym należy mieć na uwadze zdolności regeneracyjne wampirów, które umożliwiają im stanowienie zagrożenia mimo szkód wyrządzonych na ciele. Wspomniana regeneracja zależy od wielu czynników: wieku, mocy, dożywienia, rodzaju rany, rodzaju obrażeń.



Jak już zostało to zasygnalizowane, wampiry są w stanie zamieniać się w zwierzęta. Najpopularniejszą formą jest oczywiście nietoperz, jednak do równie często występujących można zaliczyć wilki, koty, węże, kruki, sowy oraz inne ptaki.



Zalecana lektura dodatkowa:

"Spaczona krew - czyli przewodnik po pijawkach" autorstwa Elitarnego Aptekarza, Lady Irviny Jurgh

"Księżycowa stal" autorstwa Pierwszego Rycerza Zakonu, Sir Vernona Krimmera

"Tysiąc i jedno ostrze" autorstwa Zbrojmistrza Zakonu, Yerna K. Bolmara
czyli wstępne instrukcje dla aspirantów
No comments have been added yet.

Add a Comment:
 
×

:iconivlinwastaken: More from IVLINwastaken


More from DeviantArt



Details

Submitted on
July 27, 2016
Link
Thumb

Stats

Views
1,582 (2 today)
Favourites
1 (who?)
Comments
0
×